KOLOROWY I ŚWIECĄCY BUS TAXI. WIOCHA CZY SKUTECZNY POMYSŁ NA REKLAMĘ?

Niedawno na moim Fanpage’u zamieściłem fotkę z pojazdem 9-osobowym, który był przedłużeniem dobrze nam znanego starego Fiata 125p. Wyglądał jak… albo ja bym go nazwał FIAT 125p JAMNIK.

Po kilku dniach pod tym postem pojawił się komentarz, który mnie mocno zaskoczył… Nie mogłem zaspokoić ciekawości więc wypytałem go trochę…  Poczytaj o Piotrku, który zdobył się na niemałą odwagę!


Piotrze, od jak dawna pracujesz w branży usług Taxi?

Od października 2015r.

Jak duże jest miasto, w którym świadczysz usługi?

Jest to miejscowość o nazwie Nowe Miasto Lubawskie.
Mieszkańców mamy w przybliżeniu 12.000.

Rzeczywiście tylko ty posiadasz auto 9 osobowe?
Tak, jestem jedynym posiadaczem auta 9 osobowego. Tylko korporacja jedyna w naszym mieście niby kupiła busa, ale w rzeczywistości nie ma go jako taxi.

Od początku masz to auto?

 Tak, od samego początku mojej kariery taksówkarza.

Od początku masz to auto?

Tak, od samego początku mojej kariery taksówkarza. Gdy kupiłem ten samochód to śmiali się, że młody kupił PKS i myśli, że furorę zrobi. Kiedy zobaczyli po miesiącu, że dobrze mi „idzie” to już nikt nic nie mówił.
 

Kupiłeś to auta już takie „kolorowe” czy sam wszystko robiłeś?

Kupiłem „zwykły” granatowy samochód. Dopiero po około 10 miesiącach pracy wpadłem na pomysł by go trochę pomalować dla lepszej reklamy i zrobić „szok” na mieście 🙂

 

 

Ale od samego początku wiedziałeś, że będziesz go tak „upiększać”?

Nie, na początku nie myślałem o tym w ogóle, ale wymieniłem mu tylne repreaturki i lakiernikowi mówiłem, że pomalujemy go by był szok na drodze, ale on mi wybijal ten pomysl z glowy…
Z czasem go przekonałem i sam lakiernik dobrał wszystkie kolory.

Przemalowanie trwało ok miesiąca z racji takiej, że tyle pracy mam i mialem. że nie można było odmawiać sobie klientów. Żaden weekend nie został stracony 🙂

 

 

No właśnie…  odradzali ci tego? Co na to znajomi, rodzina?

Tak, odradzali by się nikt nie śmiał, a ja tłumaczyłem im, że to dla reklamy.
Znajomi nie wierzyli, że go tak pomalowalem dopóki nie zobaczyli na własne oczy.
Barwy są tak widoczne z daleka, że jechalem kiedyś po ludzi do Belgii i kumpel dzwoni gdzie jestem, a ja mówię gdzieś w Holandii, a ten, że właśnie mnie widzial.

Jego wygląd jest niecodzienny. Nie obawiałeś się reakcji konkurencji i klientów?

Ludzie z mojego miasteczka bardzo często już z daleka mrugają światłami, bo widzą mnie i poznają jak pojadę gdzieś w Polskę..
Konkurencja oczywiście komentowała… niektórzy wiadomo jak…
Ci prawdziwi koledzy z postoju popierali
Robię także przeprowadzki małe i mam swoją przyczepkę, ktorą też będę chciał pomalować w moje barwy i ją oświetlić, ale czasu mi brak

Czyli dodatkowe usługi?

Tak dodatkowe. Narazie wygląda tak:
Ale zrobię to też dla lepszej reklamy

A co mówią klienci? Wsiadaja do auta i… co słyszysz najczęściej?

Ci co znają to, że przyjechał wesoły bus albo karuzela nasza.
Ci co nie znają to, że świetnie dobrane kolory.

Nie zdarzają się przykre opinie?

Nigdy nie usłyszałem przykrej opini od klienta… no tylko od zazdrosnej konkurencji, ale z takimi ludźmi nie rozmawiam już.
Jak pojadę do innego miasta to często jest tak,  że inny taksówkarz  wpatruje się w mojego Transita i niektorzy podniosą nawet kciuka by pokazać, że fajny bus , ale tak jest tylko za pierwszym razem.

Czyli szybko Cię poznają. Planujesz jeszcze jakieś poprawki w aucie?

No więcej światełek, ale bez przesady i w progi kształtowniki kwadratowe pomalowane na pomarańczowo.

Jak kosztowna jest taka przemiana? I czy ona się opłacała?

Wszystko wyniosło mnie do tej pory około 3.000 PLN.
Oplacała się reklama. Dużo dała. No i ta rozponawalność jest bezcenna…

 

Odczułeś duży wzrost klientów po tej odważnej zmianie?
Rozpoznawalność potrafi sprzedawać, to prawda 🙂

Klientów ciągle narastało, bo w końcu długo na rynku nie bylem, bo tylko około roku, ale zostało dużo
„wiernych”, którzy pojadą tylko ze mną.

 

A po wejściu do środka też czekają na klientów jakieś kolorowe niespodzianki czy tam już raczej standardowo?

Jest standardowo, ale gra zawsze dobra muzyka jaką klient sobie życzy. Udostępniam wyjście aux wraz z kablem i pozwalam podłączyć własną muzykę by lepiej mijał czas i kilometry. Myślę jeszcze nad jakimś stroboskopem by było jak na dyskotece w piątkowe i sobotnie noce.

To nie jest już przesada? Chodzi mi o to czy tacy klienci nie poczują się za bardzo swobodnie… Chodzi mi o bezpieczeństwo i sprzątanie po nich.

Nie, ludzie szanują to, ale nie daję sobie wskoczyć na głowę, bo mogło by się to źle skończyć, ale wszystko jest zawsze pod kontrola
A sprzatac wiadomo trzeba jak to po każdej nocy czy kursie.
Wiadomo, że wozi się dużo pijanych klientów…

Prowadzisz jeszcze jakieś inne działania reklamowe?
Czy samochód sam w sobie jest wystarczająca reklamą?

Samochód sam w sobie reklamę robi i to mi wystarczy.
 

Jeździsz sam czy w miejscowej korporacji?

Jeżdżę sam i jestem niezależny od nikogo. Nie mam narazie żadnego zmiennika

Dzieci rosną to w przyszłości będę miał synów na swoich zmiennikow.

Co byś powiedział tym, którzy mają podobne pomysły, ale boją się je realizować?

A tym co się boja w otwarciu czegokolwiek czy to taxi czy inna branża zawodowa powiem by się nie bali, bo nie ma czego. Wiem to po sobie, bo też miałem wiele obaw jak otwierałem czy wypali plan… tymbardziej w pierwszym miesiącu, gdy wszyscy krytykowali, że „młody kupił PKS i myśli, że zrobi furrore”

 

Gdzie i jak można zamówić takiego busa?

Busa nie można zamowić, ponieważ jest taki jedyny na całym świecie nie znajdzie nikt takiego samego 🙂
Piotr Kłosowski tel 500 710 480
Działam w rejonie Nowego Miasta Lubawskiego i okolic.

 

 

 

A jakie jest Twoje zdanie na temat takiego podejścia do sprawy? 🙂
Zrobiłbyś sobie takiego busa?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz